BLOGMaciejBOBROWICZ

  • 2711/2012

    Taktyka ,,czerwonego śledzia” a negocjacje w Brukseli

    W trakcie negocjacji w sprawie zakończenia konfliktu koreańskiego, w latach pięćdziesiątych, USA chciały, by w pobliżu strefy zmilitaryzowanej (czyli 38 równoleżnika) nie było żadnych lotnisk. Odmiennego zdania była zaś Korea Północna.

    USA dysponowały lotniskowcami - Korea nie – dlatego też posiadanie lotnisk było kluczowe dla interesów Korei.

    W tej sytuacji negocjatorzy Korei Północnej podjęli sprytną decyzję o zastosowaniu taktyki ,,czerwonego śledzia” i już na wstępie zażądali, by przy stole negocjacyjnym zasiedli przedstawiciele drugiego supermocarstwa czyli Związku Radzieckiego.

    Tak naprawdę nie był to wcale prawdziwy cel Koreańczyków - oni przecież chcieli lotnisk! Doskonale jednak wiedzieli, że Amerykanie nie życzą sobie Rosjan przy stole negocjacyjnym. I dadzą wiele, by do tej sytuacji nie dopuścić.

    Koreańczycy dopięli swego! Negocjatorzy tego kraju poszli na „ustępstwo” i „wspaniałomyślnie” zrezygnowali z obecności Rosjan. W zamian za to USA nie podnosiły kwestii lotnisk.

    Dlaczego o tym dziś wspominam?

    Uważny obserwator  negocjacji mających swe miejsce w trakcie niedawnego szczytu w Brukseli bez trudu zauważy stosowanie tych samych taktyk. 

    Powstaje pytanie: o co tak naprawdę chodzi Brytyjczykom? Bo przecież nie o lotniska…

    27.11.2012kategoria NEGOCJACJE
  • Napisz do mnie:

    • Wyślij

Multimedia

Dlaczego został Pan mediatorem