BLOGMaciejBOBROWICZ

  • 2301/2013

    Negocjują wszyscy - ale nie wszyscy potrafią negocjować

    Negocjujemy wszyscy. Czy chcemy tego czy nie ...  Od tego jak to robimy zależy nasza kariera zawodowa i standard naszego życia.

    Ilu z nas robi to profesjonalnie ?

    Odpowiedź na to pytanie znajduje się tu. To zapis wywiadu przeprowadzonego do dodatku "Prawnik" Gazety Prawnej. Dziś pierwsza część wywiadu, niedługo następna:

    Pomiędzy mistrzem a partaczem – rzecz o polskich negocjacjach

    Panie Prezesie, gdzie narodził się pomysł na zorganizowanie turnieju negocjacyjnego?

    W zeszłym roku uczestniczyłem w grze strategicznej uczącej szybkiego podejmowania decyzji w skrajnie nieprzyjaznych warunkach.  I stwierdziłem, że podobne gry są doskonałym narzędziem uczenia każdej kompetencji. Negocjacji też!

    Dlaczego?

    Mamy trzy poziomy nauczania: pierwszy to wykład -  po trzech miesiącach od jego zakończenia, zgodnie z tzw. krzywą zapominania w naszych głowach pozostaje z niego jedynie ok. 10 % informacji. Drugim sposobem jest aktywne uczestnictwo w zajęciach o charakterze seminarium /efektywność często sięga 50%/. I wreszcie trzeci poziom - gra To najwyższy -  bo prawie 80% poziom efektywności nauczania!

    Ale czy gra nie stwarza problemów przy określaniu ostatecznej oceny?

    Owszem jest tu pewien poziom nieprzewidywalności - jak w życiu – ale, co najważniejsze, jest także obiektywna ocena każdej podejmowanej przez gracza decyzji. O ile uczestnik warsztatu podlega subiektywnej ocenie prowadzącego o tyle w grze  algorytm sam generuje niezależny element ocenny np. punkty. Każdy uczestnik wie – „mogłem zdobyć 150 punktów a mam ich 34”. To najbardziej sprawiedliwe i rozsądne rozwiązanie.

    A główny cel samego turnieju?

    W skrócie poprzez dobrą grę -  przy poważnych i trudnych zadaniach negocjacyjnych chcemy pokazać młodym adeptom sztuki prawniczej czym są negocjacje. Jak skomplikowane jest to wyzwanie i jak wiele trzeba umieć, by sprawnie i skutecznie je prowadzić.

    Utarł się pogląd, że prawnicy są doskonałymi negocjatorami…

    Cóż jedni są a inni nie. A jeszcze innym po prostu wydaje się, że doskonale potrafią negocjować. Z drugiej strony powstaje pytanie: skąd mają wiedzieć, że nie potrafią - przecież ich przeciwnik nigdy im tego nie powie. Zjawisko o którym mówię  nie dotyczy to tylko prawników. Mam wrażenie, że większość Polaków nie potrafi tego robić. Natomiast w obecnym modelu kształcenia prawników dominuje „model procesowy”. Ale rynek dziś jest zupełnie inny. Oczywistym jest, że Polacy codziennie nie chodzą do sądu. Natomiast niemal codziennie - czy tego chcemy czy nie negocjujemy wiele razy.

    Nie przesadza Pan? Codziennie?

    Zacznę od tego, ze codziennie prowadzimy negocjacje „intrapersonalne” - sami ze sobą negocjujemy np. czy kupić tę książkę czy nie. Ale też rozmawiamy z innymi - negocjując kwestie  służbowe czy też prywatne. Tych spraw są dziesiątki: np. włączenie czy wyłączenie klimatyzacji, wybór restauracji w której zjemy lunch czy wreszcie „negocjacje służbowe”.

    ciąg dalszy nastąpi...

    źródło: Gazeta Prawna, dodatek Prawnik, 23 stycznia 2013 r. s. 2

    23.01.2013kategoria NEGOCJACJE
  • Napisz do mnie:

    • Wyślij

Multimedia

Dlaczego został Pan mediatorem